Kilka słów o „psach w…

Kilka słów o „psach w bloku”, bo chyba nie wszyscy wiedzą, o czym mówią.

małe back story (można ominąć):

pokaż spoiler Kiedyś myślałam tak jak wielu z was – pies w mieszkaniu się męczy, musi być ogród, itd. Kilka lat temu zaczęłam się interesować psami, behawioryzmem, zasadami szkolenia, itd. Rozmawiałam z hodowcami wielu ras, ale też ze zwykłymi właścicielami psów. Całe życie mieszkałam pod miastem w domu z ogrodem, ale rodzice nie chcieli zgodzić się na psa, więc kiedy wyniosłam się na swoje (i niestety – do bloku), zaczęłam znowu marzyć o psiaku. Wiedziałam jednak, że nie chcę mieć jakiegoś yorka, maltańczyka czy innego karła. I im więcej rozmawiałam z hodowcami, tym częściej powtarzała się podobna odpowiedź, coś w stylu: „oczywiście, że sprzedajemy psy do bloku, bo w takiej sytuacji często są bardziej zadbane i szczęśliwsze niż te ogrodowe”.

Kilka podstawowych faktów:

– kiedy mieszkasz w bloku, MUSISZ wyjść z psem na spacer, nie ma opcji, że zostawiasz go w ogrodzie i tam ma sobie być
– pies się sam w ogrodzie nie wybiega, on potrzebuje nowych miejsc, doświadczeń, wyzwań intelektualnych i ruchu
– jak powiedziałam, mieszkałam pod miastem; wszyscy sąsiedzi naokoło mieli psy i tylko dwie rodziny czasami zabierały swoje zwierzaki na spacer – nie zliczę, ile psów przeżyło lata na kawałku trawnika czy kostki brukowej, całymi dniami leżąc i się nudząc
– pies jest istotą stadną, towarzyską – zdecydowana większość z nich potrzebuje kontaktu z człowiekiem, inaczej dziczeje, a w bloku pies jest z Tobą cały czas
– EDUKACJA!!! Ludzie czytają dziesiątki opinii zanim kupią pralkę, lodówkę czy telefon. Ale mało kto czyta o psychice psa, o potrzebach danej rasy, itd. Biorą sobie np. bordera collie, bo w rankingu im wyskoczy, że to „inteligentna rasa”, a potem są wielce zdziwieni, że taki pies potrzebuje zajęcia NON STOP i jest stworzony do pracy z człowiekiem. To jest absolutna podstawa, żeby jak najwięcej wiedzieć zanim się przygarnie psa.
– to, że pies jest mały, nie oznacza, że jest bezproblemowy – zgodzę się, że yorki to jest miejska plaga i więskszoć właścicieli nie ma pojęcia o tej rasie – i to właśnie te małe „padalce” najczęściej dokuczają sąsiadom (i ponownie – EDUKACJA)
– uważam, że ras, które rzeczywiście się nie nadają do bloku, jest raptem kilka – są to psy typu owczarek podhalański czy bernardyn, które źle znoszą ogrzewane małe przestrzenie, są z charakteru raczej indywidualistami i najlepiej się czują na śniegu (na pewno ktoś ma takie psy w bloku i może i z sukcesem, ale ja bym się po prostu nie zdecydowała)

Zostaje oczywiście trzecia opcja – masz dom z ogrodem, pies mieszka z Tobą w domu, a ogród ułatwia codzienne życie, kiedy można w piżamach otworzyć drzwi i wypuścić zwierzaka na siku. To jest ogromna wygoda, to prawda, i na pewno jest mnóstwo takich przypadków. Ale niestety, większość z nas mieszka w blokach i naprawdę trudno sobie wyobrazić, żeby wszyscy rezygnowali z psa z tego powodu.

Na razie kończę, bo inaczej nikt tego nie przeczyta. Dla atencji dodaję zdjęcie mojego „biednego” psa z blokowiska 😉

pokaż spoiler #pies #psy #zwierzaczki #zwierzeta #pokazpsa #oswiadczenie #barfbarki